List do R`
drogi panie redaktorze!
 
nie mam nic do oclenia
nie przemyciłam żadnego obrazu
do ocalenia garść drobnych przecinków
wycinam je z gazety
wycieram między wierszami
wykreślam litery z prawa
na lewo wyglądam.
na oko nie ubieram tuszu
kreślę ołówkiem bez gumki
nie zabezpieczam kartki w kratki
linie papilarne mokre od retuszu.
 
drogi panie redaktorze!
 
ja nie pisałam się na to
co mi pan wyczytał między nogami
i nie stawiam kropki nad ani pod.
bo mi się pan wypisał poza kubki smaku
i nie chcę skończyć w pańskiej piaskownicy
z cudzą babką i niechcianym dołem
zalewanym pod wpływem
obcych
którzy w przypływie się zmyli.
 
 
resztki nie sycą
gdy jestem niechcianym gościem
na nieswoich przyjęciach.
na jej świętach nie będzie prezentów z moim imieniem.
ubieram się więc w cudze uśmiechy
bo nie wystarczyło mi gestów i muszę pożyczać od innych.
przebieram się zatem za siebie przymierzam cudze odbicia
moje wyszło z mody za złe wychowanie.
a ty nie tłumaczysz mi swoich spojrzeń
patrzysz z pełnymi ustami
sylabami cię słyszę bo słowa masz nieczytelne.
już od dawna nie rzucam cienia na wiatr
bo krztuszę się cudzym powietrzem.
  • Autor notki: Joanna Kessler
  • 21 października 2016, 02:46:36
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się