Niepoliczalni
przeliczyli się między sobą
bo za dużo w nich było słyszalnych sylab i niemych decybeli
taktowanych w słowa
membraną między wierszem a jękiem.
wydłużyli więc odległość na wyciągnięcie wniosków,
bo o wspólny przydział nie prosili nikogo
i nikt nie ustąpił im miejsca w przedziale
między jej rozkładem zajęć komorniczych a jego planem odlotów
bez krętych schodów i ruchomych celów.
nie zakładali więc ubrań na gesty

bo to zdrada czasu
bo przesypało się w nich całe ziarno
bo nikt ich nie uczył

jak dotrzeć do cudzego
jak szukać po rozmytych śladach
i na jaką głębokość podskoczyć
by nie skończyć w sobie.
  • Autor notki: Joanna Kessler
  • 07 kwietnia 2016, 21:31:15
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się