Korponacje
ranek jak z bicza wpadł zza firanki,
mijając mnie w wiadomościach pobudzanych kawą
choć przebudziłam się dopiero między klamką a przystankiem,
gdzie szybko mogłam schować się wśród ludzi,
by nie wyjść poza granice możliwości
i nie skończyć z widokiem na betonowy krajobraz.
miejskie tunele pozwalają zapomnieć
i zagubić się między topografią wejść i wyjść na powierzchnię,
której nie widać zza metrowej szyby zbitej z cudzych oddechów
splątanych z kabli słuchawek i sznurówek śledzących czyjeś kroki.
te przedziały łączą
poza zasięgiem komórek macierzystych
w jedno ciało pędzące z prędkością torów do najbliższego punktu ujścia,
w którym odurzeni światłem odrywamy się od swoich kokpitów,
by za kilka kroków skończyć
każdy na pulpicie innej korponacji.
  • Autor notki: Joanna Kessler
  • 07 kwietnia 2016, 21:22:57
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się